Przejdź do treści
Menu

Kod 78: siedem godzin w OSK czy kolejny egzamin w WORD?

← Wszystkie artykuły poradnika

Kierowca, który zdaje egzamin praktyczny samochodem z automatyczną skrzynią biegów, otrzymuje dziś prawo jazdy z kodem 78. W praktyce oznacza to, że może prowadzić wyłącznie pojazdy z automatem. Aby uzyskać możliwość kierowania samochodem z manualną skrzynią biegów, musi ponownie potwierdzić swoje umiejętności w wymaganym przez polskie prawo trybie. Obowiązujące przepisy nie przewidują jeszcze możliwości wykreślenia kodu 78 wyłącznie na podstawie kilku godzin dodatkowego szkolenia w OSK.

To jednak ma się zmienić.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/2205 w sprawie praw jazdy przewiduje, że w odniesieniu między innymi do kategorii B ograniczenie związane z automatyczną skrzynią biegów będzie mogło zostać usunięte na jednej z dwóch dróg:

– po zdaniu specjalnego egzaminu umiejętności i zachowań samochodem z manualną skrzynią biegów albo
– po ukończeniu specjalnego szkolenia takim pojazdem.

Wariant szkoleniowy ma obejmować co najmniej siedem godzin zajęć. Uczestnik powinien praktycznie wykazać się umiejętnością obsługi manualnej skrzyni biegów, w tym sprzęgła i zmiany przełożeń, a także zaprezentować swoje umiejętności podczas jazdy po drogach publicznych.

Nie oznacza to jeszcze, że od jutra wystarczy zapisać się w szkole jazdy na siedem godzin i pójść do urzędu po nowe prawo jazdy. Dyrektywa wymaga wdrożenia do polskiego prawa. To polski ustawodawca będzie musiał określić, kto może prowadzić szkolenie, jaki ma być jego dokładny program, w jaki sposób zostanie ono udokumentowane oraz na jakiej podstawie urząd wykreśli kod 78 z prawa jazdy.

I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część całej sprawy.

Polska może oprzeć przyszły system na dodatkowym egzaminie. W takim wariancie osoba posiadająca kod 78 będzie musiała zgłosić się do wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego, wnieść opłatę i ponownie poddać swoje umiejętności ocenie egzaminatora.

Można jednak wybrać rozwiązanie szkoleniowe. Kierowca odbywałby w OSK co najmniej siedem godzin praktycznej nauki jazdy samochodem z manualną skrzynią biegów, a ukończenie szkolenia stanowiłoby podstawę do usunięcia ograniczenia bez kolejnego egzaminu.

Możliwe jest również rozwiązanie najbardziej przyjazne kierowcy: pozostawienie wyboru między szkoleniem a egzaminem. Jedna osoba może potrzebować kilku godzin spokojnej nauki ze swoim instruktorem, inna zaś będzie wolała od razu potwierdzić umiejętności podczas egzaminu.

Każdy z tych wariantów ma jednak również wymiar ekonomiczny.

Jeżeli ustawodawca wybierze wyłącznie dodatkowy egzamin, nowe opłaty trafią do WORD-ów. Jeśli dopuści siedmiogodzinne szkolenie jako samodzielną podstawę wykreślenia kodu 78, dodatkowy rynek usług powstanie po stronie ośrodków szkolenia kierowców. Jednocześnie kierowca otrzyma więcej czasu na rzeczywiste przećwiczenie obsługi sprzęgła, ruszania, zmiany biegów i zachowania pojazdu w normalnym ruchu drogowym.

Nie jest przesądzone, że rozwiązanie egzaminacyjne byłoby lepsze dla bezpieczeństwa. Siedem godzin indywidualnej jazdy z instruktorem może w wielu przypadkach przynieść większy efekt szkoleniowy niż kilkadziesiąt minut egzaminu, podczas którego przede wszystkim sprawdza się wynik, a nie kształtuje umiejętności.

Pozostaje jednak pytanie, czy polskie państwo będzie gotowe zrezygnować z dodatkowego strumienia opłat egzaminacyjnych dla WORD-ów.

Czy przy wdrażaniu dyrektywy zwycięży interes kierowcy i możliwość zdobycia realnych umiejętności podczas szkolenia, czy też ustawodawca wybierze kolejny obowiązkowy egzamin, zwiększający przychody wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego? A może tym razem kierowca naprawdę otrzyma wybór, a na nowych przepisach będą mogły skorzystać zarówno WORD-y, jak i szkoły jazdy?